Dawno nic sie tu nie działo...
Dziś rano postanowiliśmy wyskoczyć z rana z Kebabem na Babią Górę. Wyjeżdzamy z domu o 4.00, z Przełęczy Krowiarki wyruszamy na szlak o 4.50.
6.30 jesteśmy na szczycie Babiej Góry - i to był błąd:) Za szybko wyszliśmy, jeszcze ciemno bo słońce wschodzi 7.20, a temperatura -23 stopnie i piekielny wiatr, więc nie było możliwości czekać aż słońce wzejdzie:) i tak Babia cała w chmurach, także widoków by nie było. Schodzimy w stronę Przełęczy Brona, wyskakujemy jeszcze na Małą Babią i uderzamy do schroniska zjeść po bułce:) Z Babiej na Przełęcz Brona wiało jeszcze bardziej niż na samej Babiej - w jednym momencie nawet Kebaba wywróciło:)
9.15 na parkingu i do domu:)
Jednak prognozy nie kłamały, musiało być poniżej 20 stopni:)
Kto zgadnie po co Kebab tam był??:P
hehe, nie wiem jak to się stało że na tym zdjęciu pada śnieg:) Tak na prawdę nie padało:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz